Główna | Szkolenia i konsultacje | Literatura | Piękno | Moje

 

Karma

 

Ascendencja

Duchowość

Rozwój

Oczyszczanie

Ochrona

Antakarana

Karma

Atlantyda

Dobrobyt

Podnoszenie energii

Wyższe czakry

Smoki

Jednorożce

 

Promienie

Archanioł Metatron

Archanioł Sandalfon

Archanioł Christiel

Archaniol Purlimiek

 

Błogosławienie Wody

Modlitwa Huny

Zdrowie

Bogactwo

Jakości

Smoczy rytuał

 

Światło

Orby

 

Duchowe cytaty

Rozmowy z Bogiem

Wojownik Światła

Dalaj Lama

Eckhart Tolle

Osho

Eben Alexander

Sanaya Roman

Thich Nhat Hanh

 

Channeling

 

 

Aby doświadczyć Ascendencji, nie można mieć karmicznego obciążenia. Spłacenie długów karmicznych w ciągu jednego życia nie zawsze jest możliwe, dlatego w obecnym czasie schodzą na Ziemię silne energie, które pozwalają w inny sposób oczyścić karmę. Podstawą jest jednak świadomość, ponieważ energia idzie za myślą. Dopóki ktoś wierzy, że musi coś spłacać – to tak jest istotnie.

Zawsze istniała łaska, która rozpuszcza karmę. Jej  czynnym składnikiem jest miłość. To ona jest potężną siłą, uruchamiającą Prawo Łaski. Za każdym razem, kiedy działamy z bezwarunkowej miłości i współczucia, aktywujemy łaskę i uwalniamy karmę osoby, której pomagamy. Jest to kolejny aspekt rozwojowy takich metod jak Reiki. Jeśli uzdrowiciel bezinteresownie, kierowany współczuciem z miłością pochyla się nad chorą osobą, pomaga jej uwolnić karmę, która spowodowała chorobę. Warunkiem uzdrowienia jest jednak wola chorego i wiara, że karma poddaje się Prawu Łaski.

Wszyscy podlegamy tym samym prawom kosmicznym. Nie wszyscy jednak je rozumiemy. Karma to narzędzie rozwoju, a nie system karania. Służy nam w takiej formie, w jakiej potrzebujemy. Jesteśmy tu dla miłości. Naczelnym zadaniem jest nauczyć się bezwarunkowo kochać wszystko, co żyje. Szczerze błogosławić wszystkiemu, co żyje. Trudne doświadczenia, które nas spotykają, nie są biciem nas po głowie za to, że w innym wcieleniu kogoś uderzyliśmy. Są inspiracją do zrozumienia, że wszyscy jesteśmy Jednością, a krzywdząc inna osobę, krzywdzimy również siebie. Często przykrości, które nas dotykają, mają za zadanie sprawić, byśmy pokochali siebie. Z całą pewnością nie wydarzają się po to, byśmy zanurzali się w cierpieniu.

Nie powinniśmy oceniać innych. Dwie dusze przed zejściem na Ziemię umawiają się: „Ty będziesz mnie ranił, ja będę wybaczał”. Potem rodzą się w ludzkich ciałach, zazwyczaj na tym etapie nie pamiętają o umowie. Któregoś dnia jeden drugiego rani i w ten sposób dusze wywiązują się ze swojego kontraktu. Z tego punktu widzenia nie możemy potępiać człowieka, choć zawsze wolno nam negować określone zachowanie i działanie innej osoby. Rozwój duchowy i rozumienie sensu życia wymaga polaryzacji. Musi istnieć ciemność, abyśmy mogli dokonywać wyboru świadomie. Nie ze strachu przed piekłem czy karmą, lecz świadomie, z serca.

Człowiek, który robi coś szczególnie złego ma swój kontrakt i realizuje go dla nas, abyśmy uczyli się wybaczania, prowadzi nas do poszukiwania Światła. Inspiruje nas także do zabezpieczania przed czynieniem zła, abyśmy uczyli w szkołach miłości, kształtowali właściwie młodzież i na wiele innych sposobów zmieniali świat na lepszy. Ktoś kradnie lub zabija z jakiegoś powodu – jest chory albo zazdrości, albo został zdradzony… ale nade wszystko – nie dostał w życiu miłości. Osoby wypełnione miłością nigdy nikogo nie skrzywdzą. Każdy akt okrucieństwa jest dla nas wskazówką, że nie uczymy innych miłości wystarczająco.

Ludzie lubią mówić: "jest mi w tym życiu ciężko, bo w poprzednim życiu czyniłem coś złego". Czasem faktycznie to ma wpływ na poziomie wzorców, które tkwią w podświadomości. Jest to często tylko poczucie winy. Uwolnienie od poczucia winy, wybaczenie sobie odpuszcza ten wzorzec. To wszystko. Jeśli nie ma kontraktu-programu duszy, to nic się dziać nie musi. Nie możemy wszystkich trudności zrzucać na karmę, ponieważ to byłoby zwykłe lenistwo. Problemy pojawiają się w naszym życiu po to, aby je pokonywać, rozwijając się przy tym. Podświadomość jest jak dziecko. Zapamiętuje emocje bez rozumienia. Naszą rolą jest je zrozumieć i uwolnić.

Na pewnym etapie rozwoju pojawiają sie testy. Bywają trudne. Wymagają od nas uruchomienia całej naszej Mocy. Są związane z doskonaleniem nas i przygotowaniem do roli Wniebowstąpionego Mistrza. Przejawiają się problemami z ciałem, emocjami lub pieniędzmi. Z całą pewnością nie są długiem karmicznym, chociaż często tak są postrzegane. Niektórzy nauczyciele mówią o inicjacjach, które przechodzi taka osoba. Pamiętajmy i o takiej możliwości, zanim zaszeregujemy wszystkie trudności do spłaty karmicznej.

Według duchowych nauczycieli, nigdy wcześniej w historii tej planety nie było takich możliwości, proszenia o łaskę i zwolnienia z karmy. Możemy to robić, zwracając się do Najwyższego Źródła o amnestię. Jeśli rozwinęliśmy w sobie Miłość do siebie i świata, jeśli przerobiliśmy najważniejsze lekcje, Władcy Karmy usuną zapis i zaczniemy z czystym kontem. Pamiętajmy jednak, że każda nasza myśl i każdy czyn nadal podlega prawom Wszechświata. Pilnujmy, aby mówić i czynić tylko dobro, aby kierować się wyłącznie miłością. Niech konto pozostanie czyste...

Władcy Karmy:

Wielki Boski Przewodnik

 

Lady Liberty

 

Lady Nada

 

Lady Portia

 

Kwan Yin

 

Pallas Atena

 

Elohim Cyclopea

 

Dhyani Budda Wairoczana (od 1993 roku)

 

Wizualizacja dotycząca zwolnienia z karmy (na podstawie książek Diany Cooper):

1. Napisz prośbę do Najwyższego Źródła o zwolnienie z karmy

2. Usiądź wygodnie, rozluźnij sie i zamknij oczy. Wizualizuj wchodzenie po pięknych schodach do białej świątyni. Po przekroczeniu bramy wchodzisz na pełen kwiatów dziedziniec i podchodzisz do fontanny.

3. Przy fontannie czekają Anioły, którym wręczasz swoja prośbę. Czekasz na ich powrót.

4. Z otrzymaną odpowiedzią kierujesz się do drzwi, prowadzących do sali Władców Karmy. Stajesz przed nimi i przekazujesz prośbę ponownie. Po otrzymaniu odpowiedzi, dziękujesz i kierujesz sie do wyjścia. Wracasz przez dziedziniec.

5. Medytuj nad wszystkim, co pojawi się w trakcie wizualizacji.

Prośbę napisaną w liście do Władców Karmy można odczytywać przez kolejne trzy dni, a następnie spalić.

 

Bogusława M. Andrzejewska

 

 

Zapraszam również na stronę o Prospericie, gdzie zamieściłam konkretne techniki pracy nad rozwojem wewnętrznym.