Główna | Szkolenia i konsultacje | Literatura | Piękno | Moje

 

Smoki

 

Ascendencja

Duchowość

Rozwój

Oczyszczanie

Ochrona

Antakarana

Karma

Atlantyda

Dobrobyt

Podnoszenie energii

Wyższe czakry

Smoki

Jednorożce

 

Promienie

Archanioł Metatron

Archanioł Sandalfon

Archanioł Christiel

Archaniol Purlimiek

 

Błogosławienie Wody

Modlitwa Huny

Zdrowie

Bogactwo

Jakości

Smoczy rytuał

 

Światło

Orby

 

Duchowe cytaty

Rozmowy z Bogiem

Wojownik Światła

Dalaj Lama

Eckhart Tolle

Osho

Eben Alexander

Sanaya Roman

Thich Nhat Hanh

 

Channeling

 

 

Większość z nas lubi smoki, nawet jeśli uważamy je wyłącznie za wytwór fantazji i odnajdujemy tylko w bajkach. Bywa, że kojarzymy je z zamierzchłą przeszłością i epoką dinozaurów. Ich obecność w legendach jest jednak na tyle fascynująca, że cała obszerna literatura fantasy nie może istnieć bez smoków. To one stają się najciekawszym wątkiem licznych powieści. Powstały już serie o smoczych jeźdźcach i smoczych lancach, a w ślad za tym internet wypełniły rozmaite grafiki oraz filmy. W ten oto sposób smoki dostały się do naszego umysłu, aby tym najbardziej wrażliwym spośród nas pokazać, że istnieją naprawdę. Bo sensytywne osoby, które dostrzegają energie, Anioły, Jednorożce czy Elfy – widzą także smoki unoszące się w subtelnych wymiarach otaczających Ziemię. Zainteresowanych odsyłam do książki Jonette Crowley „Soul Body Fusion”. Jest to jedna z kilku lektur o tym, jak w odpowiedniej energii i miejscu możemy zobaczyć te magiczne stworzenia. Pisze o nich także Diana Cooper.

Trudno czerpać wiedzę z opowieści fantasy, tym bardziej w sytuacji, kiedy różni autorzy całkowicie odmiennie podchodzą do tematu. Myślę, że warto dowiedzieć się kim są i dlaczego od tysięcy lat krążą blisko Ziemi. Smoki są istotami piątego wymiaru, dlatego też są dla nas najczęściej niewidoczne, ale są nastawione do ludzi przyjacielsko. Są tutaj, by chronić Ziemię i pomagać nam w rozwoju. Wiem to od zawsze, ponieważ smoki postrzegam jako Istoty Światła – niejako wbrew temu, co mówią baśnie. Zanim ukazały się publikacje o Ascendencji czy duchowości, które poruszają ten temat, układałam w głowie wzruszające opowieści o smokach, które uczą nas miłości. Być może któregoś dnia książka, która powstała 10 lat temu, trafi do księgarń. Tymczasem moim zdaniem, świat nie jest jeszcze gotowy nawet na baśń, która tak ujmuje temat. Baśń, która być może nie jest do końca moim dziełem, lecz inspiracją od Przyjaciół z Piątego Wymiaru”. Nawet pisząc te słowa, liczę się z parsknięciem śmiechu wielu osób, dla których to wszystko, co czuję, to tylko bajka.

Smoki umieją transmutować niskie energie trzeciego wymiaru, co jest wielkim darem dla nas wszystkich. Kiedy przygotowujemy się do Ascendencji, najwięcej wysiłku wymaga oczyszczenie ze wszystkich ciemnych zawirowań, które nam nie służą. Mówimy tu o całej planecie i całej ludzkości. Nie jest trudno oczyścić samego siebie i poprzez systematyczną medytację odciąć się od wibracji masowego umysłu. Jak jednak pomóc innym i samej Ziemi? Tutaj właśnie pojawia się okazja do pracy ze smokami.

Smoki pochodzą z Lemurii. Mogą być małe lub wielkie. Podobnie jak wszyscy Lemurianie umieją zmieniać swój kształt i kolor zgodnie z tym, czego potrzebują. I podobnie jak Lemurianie kochają naszą planetę, chroniąc od wieków jej piękną energię. Dzielą się na cztery podstawowe rodzaje, każdy związany z innym żywiołem, w obrębie którego pracuje.

Smoki Ognia to istoty, które mają dar oczyszczania nas ze wszystkich iluzji i problemów, ponieważ ogień posiada dar transformacji. Podobnie jak Fioletowy Płomień, Smoki Ognia wypalają negatywne energie, które nam przeszkadzają. Możemy je prosić o pomoc, szczególnie wtedy, kiedy przechodzimy jakieś trudne życiowe lekcje i jesteśmy pełni bolesnych emocji. Warto poprosić smoki o wypalenie nieodpowiedniej częstotliwości w czakrach. To przyniesie ulgę i pozwoli jaśniej, bez niepotrzebnych nerwów dostrzec sprawy, które wymagają uzdrowienia. Najłatwiej jest osobom, które urodziły się w słonecznym znaku ognia (Baran, Lew, Strzelec), ponieważ takie osoby mają osobistego smoka.

Smoki Ognia wypalają wszystko, co nie służy dobru Ziemi i mieszkającym na niej ludziom. Można je zatem poprosić, aby skierowały swoją uwagę na rejony ogarnięte wojną. Będą umiały bez szkody dla siebie spalać niskie częstotliwości. Być może ich działanie przyspieszy odnalezienie drogi do pokoju, aczkolwiek jak wiemy, decyzje wydawane są bardzo daleko od pola walki. Myślę, że smoki miałyby też sporo pracy w wielu miejscach, gdzie toczą się wielkie i gorące spory polityczne, które nie służą ludziom ani Ziemi, a jedynie interesom jednostek lub częściej manipulacji społeczeństwem. Każdy z nas zapewne umie znaleźć takie miejsca, które bardzo domagają się dużego energetycznego sprzątania. Podpowiem jeszcze jedno: sypialnia dziecka, szczególnie takiego, które miewa koszmary. Smoki Ognia oczyszczą negatywizmy, które wywołują złe sny.

Smoki Wody są najczęściej wodnymi wężami, lśniącymi przepięknymi kolorami błękitu, srebra i złota. Ukryte w piątym wymiarze chronią miejsca świętej geometrii zanurzone w morzach. Na naszej życiowej płaszczyźnie wspierają kreatywność i chronią kobiece energie. Ta właśnie energia ma wiele zadań do spełnienia w czasie przechodzenia do Złotej Ery. W niej tkwi zaczarowane źródło miłości, łagodności i dobroci.

Smoki Powietrza pracują z wiatrem, który swoim silnym, uzdrawiającym podmuchem wypycha stare, skostniałe poglądy, aby zrobić miejsce na nowe. Wszędzie tam gdzie marazm i stagnacja zabierają radość życia, smoki wprowadzają świeży oddech i entuzjazm. Kreują spirale pięknej energii, by podnieść wibracje. Ponieważ ja sama jestem słonecznym znakiem Powietrza, odnajduję w tym, co robię takie właśnie wprowadzanie radosnej nowości w miejsce tego, co konserwatywne i niczemu dobremu nie służy. Wydmuchuję smutne energie, by wprowadzić w ich miejsce pozytywne, tęczowe energie.

Smoki Ziemi działają w obszarach naszej planety, wszędzie tam, gdzie pojawiają się problemy. Uzdrawiają miejsca po wybuchach wulkanów i trzęsieniach. Wszystkie erupcje są wynikiem „chorowania” Ziemi. Postrzegam je jak wymioty w wyniku zatrucia przez ludzi, którzy zaśmiecają Gaję chemicznymi odchodami i barbarzyńsko wycinają piękne zielone lasy, by wydrzeć spod nich jeszcze więcej minerałów. Trudno mi zrozumieć osoby, chcące na oślep napchać sobie kieszenie kasą, której i przez sto wcieleń nie zużyją. Po co? Czy nie lepiej podnieść poczucie wartości przez miłość do samego siebie, niż dewastować wszystko dla idiotycznego gromadzenia bogactwa? Nie mam nic przeciwko posiadaniu pieniędzy, ale każdy nadmiar, szczególnie gromadzony kosztem naszej pięknej Ziemi, budzi mój sprzeciw. Nie popieram osób, dla których nadrzędnym celem jest gromadzenie bogactwa materialnego. Wszystko tu na Ziemi mamy w dzierżawie. Smoki, jak cierpliwi i pełni miłości pielęgniarze, robią naszej planecie okłady z takiej energii, jakiej w danym miejscu najbardziej potrzebuje, by dojść do zdrowia.

Istnieją jeszcze Złote Smoki, które skupiają się na pomaganiu nam w Ascendencji. Uczestniczą w medytacjach i ceremoniach, zbliżających nas do wzniesienia, otulając nas swoją piątowymiarową wibracją. Obecnie otwierają się kolejne portale, przez które energia tych pięknych stworzeń dociera do nas silniej niż kiedykolwiek. Ostatnio spłynęła ona na Europę. O pięknym doświadczeniu z rejonu Malty można przeczytać we wspomnianej już przez mnie książce „Soul Body Fusion”. Tam Złote Smoki strzegły grobu uśpionej Bogini Ashtatary, której przebudzona cudowna energia jest dla nas wzmocnieniem Ascendencji.

Pamiętajmy, że prośba do smoka powinna zawierać klauzulę zgody działania dla najwyższego dobra. Każdy smok ma swoje imię. Jeśli je poznamy, nawiążemy z nim łączność bardziej bezpośrednią. Usłyszymy go we własnym umyśle. Dzięki temu będziemy mogli czynić więcej dobra dla całej Ziemi. Powtórzę w tym miejscu, że smoki to istoty z Lemurii, których celem nadrzędnym jest chronienie Ziemi i wspieranie nas w Ascendencji.

Smoki istnieją w legendach wielu kultur różnych kontynentów. Pozostają ziarnem Prawdy, którą dostrzeże tylko wrażliwe oko osoby rozwiniętej duchowo lub obdarzonej darem dostrzegania niewidzialnego. Warto jednak przyjrzeć się tej synchronii ze zrozumieniem. Oto pierzasty wąż-smok prekolumbijskiej Ameryki - Quetzalcoatl, współtwórca świata, uosobienie światła, bóg powietrza, krzewiciel dobra, moralności, samorozwoju i dobrobytu. A na przeciwległej półkuli - Chiński Smok, władca deszczu i wody, magiczna istota przynosząca szczęście, nieśmiertelny zarządca pogody, który do dzisiaj cieszy się ogromnym szacunkiem. Kultura Chin jest wypełniona po brzegi pięknymi metaforami, które odnosząc sie do postaci smoka, czyni z niego dobre i pełne mocy bóstwo. Jeśli zatem przyjmiemy, że piątowymiarowi Lemurianie pomagali w budowaniu początków naszej obecnej cywilizacji, wówczas znikną zbiegi okoliczności, a w legendach odnajdziemy ślady historii.

Bogusława M. Andrzejewska

 

 

Zapraszam również na stronę o Prospericie, gdzie zamieściłam konkretne techniki pracy nad rozwojem wewnętrznym.